Dzisiaj bardzo kobieco... najpierw pokażę Wam broszkę, którą zgłaszam na wyzwanie w Diabelskim Młynie - zaproponowała je ABily a polegało na zrobieniu broszki, która miałaby ukazywać upodobania jej twórcy. Bardzo lubię perły, perełki, koraliki, a na co dzień niestety nie mam wielu okazji do ich noszenia. Czasami robię sobie biżuterię, która pasuje tylko i wyłącznie do jednego stroju. Choć i zdarzało mi się kupić bluzkę, która pasowała do jakichś kolczyków właśnie wytworzonych ;) Broszka perełkowa powstała specjalnie z myślą o "małej czarnej" i o bransoletce z perełek. Jest tutaj troszkę koronki, białe i czarne szklane perełki, mały kryształek Swarovski'ego i kwiatek z zepsutej szpilki do włosów.
A tak wyglądała broszka zanim się do niej dobrałam ;)
Mapkową kartkę urodzinową zgłaszam na #104 wyzwanie w Sketchy colors.
Dziekuję za odwiedziny i pozostawiane ślady :)
Tu kupuję
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą broszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą broszka. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 14 lutego 2012
sobota, 4 lutego 2012
Broszka pomyłka po przeróbkach
Sama nie wiem jak mogłam kupić coś takiego...
Nieczęsto zdarza mi się sytuacja, że po powrocie do domu, w innym świetle, niż sklepowe, zastanawiam się "i na co mi to"... Ale nie ma tego złego, co by na dobre (mam nadzieję ;) nie wyszło. Ani razu tej broszko-spinki nie założyłam. Więc w ramach scrapowania czas było się w końcu tym zająć. Wyzwanie w Diabelskim Młynie tylko przyspieszyło proces twórczy;)
Spód oczywiście się przydał. Góra zupełnie nowa - w jednym z moich ulubionych połączeń kolorystycznych - zielonym i fioletowym. Filcowe kwiatki mają w środku benzynkowo-zielone koraliki. Do tego fioletowe perełki w satynowej wstążce. Broszka miała pasować do mojej ulubionej bransoletki z fioletowych perełek, którą zrobiłam już jakiś czas temu. A żeby pasowała jeszcze bardziej - miała "grzechotać" - bo to bardzo lubię w biżuterii:) Stąd pojawiły się srebrne drucik i przekładki razem z perełkami i koralikami.
W tym cudnym słońcu termometr na zewnątrz pokazuje "tylko" -2 st.C :)
Pozdrawiam ciepło i udanej soboty wszystkim życzę!!!
Nieczęsto zdarza mi się sytuacja, że po powrocie do domu, w innym świetle, niż sklepowe, zastanawiam się "i na co mi to"... Ale nie ma tego złego, co by na dobre (mam nadzieję ;) nie wyszło. Ani razu tej broszko-spinki nie założyłam. Więc w ramach scrapowania czas było się w końcu tym zająć. Wyzwanie w Diabelskim Młynie tylko przyspieszyło proces twórczy;)
Spód oczywiście się przydał. Góra zupełnie nowa - w jednym z moich ulubionych połączeń kolorystycznych - zielonym i fioletowym. Filcowe kwiatki mają w środku benzynkowo-zielone koraliki. Do tego fioletowe perełki w satynowej wstążce. Broszka miała pasować do mojej ulubionej bransoletki z fioletowych perełek, którą zrobiłam już jakiś czas temu. A żeby pasowała jeszcze bardziej - miała "grzechotać" - bo to bardzo lubię w biżuterii:) Stąd pojawiły się srebrne drucik i przekładki razem z perełkami i koralikami.
W tym cudnym słońcu termometr na zewnątrz pokazuje "tylko" -2 st.C :)
Pozdrawiam ciepło i udanej soboty wszystkim życzę!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

